Wracając wczoraj z zajęć pojechałam do IKEI. Kupić ramki na zdjęcia, bo kolejnych nie mam gdzie wkładać. Powtarzałam sobie 'tylko ramka i wychodzę'! W sklepie dzikie tłumy, gorąco, a ja w płaszczu i szaliku, bo przecież tylko po jedną rzecz przyszłam tak na moment. Uwielbiam ten sklep, po drodze musiałam zajrzeć w każdy kąt i w efekcie do kasy dotarłam cała obładowana. Foremki do ciastek, bo z fantastycznym reniferem, kocyk, bo przyda się z pewnością, poduszka, bo za 2,50 to aż grzech nie wziąć... do tego jeszcze kilka drobiazgów i znów mój budżet ucierpiał ;) Po powrocie do domu schowałam wszystko do szafy, żeby R. nie widział. Stopniowo będę mu pokazywać po jednej rzeczy, wtedy szok będzie mniejszy, że znowu zostawiłam w IKEI majątek. On jeszcze nie wie, ale to wszystko w sumie i tak nam się przyda :)
PS. Spadł pierwszy śnieg, a ja skończyłam ciasto watykańskie. Przepyszne a dzięki skórce z pomarańczy pięknie pachnie i zapowiada zbliżające się Święta :)
4dni!
szopika
poniedziałek, 25 listopada 2013
sobota, 23 listopada 2013
Sobota na szybko. Szybka pobudka, obiad, zakupy, po drodze odwiedziny R. by dostać szybkiego buziaka i wieczorem do pracy. Weekend zabiegany, mało mamy czasu dla siebie. Robię dziś kolejną część ciasta, również na szybko ;) Robiliście kiedyś Ciasto z Watykanu? W sumie nie wiem czemu zawdzięcza swą nazwę, ale jest przepyszne! Dostałam od koleżanki przepis i zaczyn na ciasto. Robi się je tydzień, codziennie dodając jeden składnik a 7 dnia wkładamy je do piekarnika. Idealne dla zabieganych.
CIASTO Z WATYKANU
Ważne
1). Nie lubi metalu
2). Należy mieszać drewnianą lub plastikową łyżką
3). Przechowywać w temperaturze pokojowej
4). Miskę przykryć lnianą ściereczką
Poniedziałek
ciasto wlać do miski, dodać 250g cukru, nie mieszać, przykryć ściereczką, odstawić
Wtorek
wlać 250ml mleka, nie mieszać, przykryć ściereczką
Środa
dodać 250g mąki, nie mieszać
Czwartek
zamieszać rano, w południe i wieczorem
Piątek
dodać 250g cukru, nie mieszać
Sobota
zamieszać drewnianą łyżką, ciasto rozdzielić na 4 części, 3 rozdać dobrym ludziom (nie póżniej niż w poniedziałek, wraz z przepisem)
Niedziela
do 1 części ciasta dodać 250ml oleju, 250g mąki, 3 jajka, 1/5 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 1 cukier waniliowy, łyżeczkę cynamonu, rodzynki, potłuczone orzechy włoskie, 2 starte jabłka, trochę potartej czekolady.
Piec ok. 45minut w temperaturze 180 stopni.
*Zamiast proszku do pieczenia i cukru waniliowego dodaję łyżeczkę sody. Można dodać również skórkę z pomarańczy, wtedy ciasto pięknie pachnie :) Smacznego!
Zaczyn na ciasto podzielony i jutro 3 części trafią w dobre ręce.
Udanej soboty, pozdrawiam Was serdecznie.
6 dni!
CIASTO Z WATYKANU
Ważne
1). Nie lubi metalu
2). Należy mieszać drewnianą lub plastikową łyżką
3). Przechowywać w temperaturze pokojowej
4). Miskę przykryć lnianą ściereczką
Poniedziałek
ciasto wlać do miski, dodać 250g cukru, nie mieszać, przykryć ściereczką, odstawić
Wtorek
wlać 250ml mleka, nie mieszać, przykryć ściereczką
Środa
dodać 250g mąki, nie mieszać
Czwartek
zamieszać rano, w południe i wieczorem
Piątek
dodać 250g cukru, nie mieszać
Sobota
zamieszać drewnianą łyżką, ciasto rozdzielić na 4 części, 3 rozdać dobrym ludziom (nie póżniej niż w poniedziałek, wraz z przepisem)
Niedziela
do 1 części ciasta dodać 250ml oleju, 250g mąki, 3 jajka, 1/5 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 1 cukier waniliowy, łyżeczkę cynamonu, rodzynki, potłuczone orzechy włoskie, 2 starte jabłka, trochę potartej czekolady.
Piec ok. 45minut w temperaturze 180 stopni.
*Zamiast proszku do pieczenia i cukru waniliowego dodaję łyżeczkę sody. Można dodać również skórkę z pomarańczy, wtedy ciasto pięknie pachnie :) Smacznego!
Zaczyn na ciasto podzielony i jutro 3 części trafią w dobre ręce.
Udanej soboty, pozdrawiam Was serdecznie.
6 dni!
piątek, 22 listopada 2013
Tup tup tup!
Odliczam już od tygodni, dzień po dniu, godzina po godzinie. Jeszcze trochę i wyczekiwany dzień nadejdzie! Wyobrażam sobie jak to będzie, w głowie wszystko urządzam, dobieram dodatki, gromadzę pomysły i wprost nie mogę się doczekać aż wprowadzę wszystko w życie. Tej euforii towarzyszy jednak niepokój, co będzie jak nie sprostam wyzwaniu, jak się sobą rozczarujemy, jak szara codzienność i rutyna wkradnie się w nasze życie? Nie, nie może tak być, zrobię wszystko, by było idealnie :)
7dni!
7dni!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
